10 października A.D. 2009 wyraziłem pod adresem kaczyńskiego następujące życzenie: "Bodajeś konał w rozpaczy! bodaj ród twój wygasł! bodaj diabeł duszę z ciebie wywlókł... zdrajco! zdrajco! po trzykroć zdrajco!"
Dałem wszystkim diabłom nieprzekraczalną granicę sześciu miesięcy na wykonanie zadania. Śmierć lecha k. to moja zasługa.